Przepis na musli

foto: www.flickr.com/photos/olga666flickr
Witajcie! W dobie przerażająco lodowatej zimy ważne jest aby aplikować sobie odpowiednią ilość witamin. Można brać różnego rodzaju preparaty, tabletki, ‘rozpuszczalniki’ etc. (absolutnie nie mówię, że są one złe, a wręcz przeciwnie, sam z nich korzystam) można również jeść owoce!!! Do czego gorąco zachęcam. Dziś podsunę Wam kilka pomysłów jak samodzielnie przygotować pyszne musi. Te gotowe w sklepach są zwykle drogie w stosunku do tego ile ich jest. Typowe opakowania musli to 300 – 400g. Tymczasem składniki można kupić (a niektóre nawet przygotować samemu), połączyć je, przygotować ponad kg i dużo zaoszczędzić.
Podstawą musli są płatki. Jest ich obecnie na rynku bardzo wiele i możemy w nich przebierać. Szczególnie polecam: tradycyjne kukurydziane lub żytnie. Możemy dodać do płatków otręby zbożowe (bogate w błonnik).
Teraz czas na to co w musli najważniejsze, mianowicie różnego rodzaju suszone owoce. Co możecie kupić lub przygotować i dodać do musli:
- suszone winogrona patrz rodzynki – nie wymagają opisywania
- suszona żurawina – słodsza od rodzynek, wygląda bardzo podobnie, jest tylko czerwona – POLECAM
- suszone banany – zazwyczaj występują w dużych paczkach (możne je jeść jak chipsy)
- wiórki kokosowe – osobiście za nimi nie przepadam, ale dodać je jak najbardziej możecie
- suszone jabłka – bardzo prosto można przygotować je samemu (szczególnie polecam po pokrojeniu posypać niewielką ilością cynamonu)
- starta skórka pomarańczowa
- suszone śliwki
- suszone morele
- suszone daktyle (bardzo słodkie, czasami z pestką, którą trzeba wyciągnąć)
- suszone figi
Większe owoce: śliwki, morele, daktyle, figi proponuję pokroić w mniejsze kawałki, aby lepiej zmieszały się z płatkami i całą resztą.
Nie narzucam konkretnej kombinacji. Wszystkie z tych propozycji do siebie pasują. Zależy co kto lubi:) Smacznego!